Oficjalna Strona Specjalistycznej Hodowli Mastifa Angielskiego
POLAND
ZKwP 3097/M
(+48) 609 022 286
|
Mielno
2012 |
||
| Wyjechaliśmy z Asią o 5 nad ranem. Droga super. Lębork, Słupsk, Mielno, bez atrakcji. Sporo fotoradarów, gratulacje dla pomysłodawców, ustawodawców itd. Zasada jest prosta. Im mniejsze miasteczko, tym więcej. Na wlocie i na wylocie a czasem i pomiędzy. Gminy już stawiają, to może my sobie przy naszej posesji też postawimy ? Brawo. I to wszystko w trosce o nasze bezpieczeństwo :) My to mamy dobrze... | ||
|
|
|
|
| Normalnie czasem to padam z wrażenia. Na miejscu byliśmy 8:15 i wszystkie miejsca parkingowe były już zajęte. Przy okazji brawo dla Pana z Poznania, który przy samym wjeździe stanął tak inteligentnie ,że zafundował sobie miejsce parkingowe z marginesem po 1.8m z każdej strony. Brawa za inteligencję ,spostrzegawczość i wszelką inną motywację. Dzieciaki chyba tych ,którzy nie mieli miejsca, włączały mu potem alarm w aucie, potrząsając samochodem. Należało mu się a jakże i wcale go nie żałowaliśmy. Co do samej wystawy... | ||
|
|
|
| Była to pierwsza wystawa w Mielnie organizowana przez oddział Koszalin. Można oczywiście skrytykować za totalny brak miejsca. Żeby przejść a właściwie przepchać się na drugi koniec sali ,potrzeba było wiele cierpliwości i jeszcze więcej pokładów "szczerej miłości do bliźniego swego". | ||
![]() |
|
|
| Tyle ,że to goście obrodzili w nadmiarze ponieważ bilety wstępu były za darmo, więc to nie wina oddziału. Jednej Pani puściły nerwy i z gromkim okrzykiem "k.....a" zwróciła się w naszym kierunku :). Uchowaj Panie Boże od takich miłośników zwierząt, którzy tak traktują i odnoszą się do ludzi. Przebojem była nadwrażliwa Pani, która zakotwiczyła się obok nas ze swoimi dogami. Co prawda po rozmowie szczerej acz ,krótkiej z Anitą, zmieniła lokalizację :) niemniej niesmak pozostał. | ||
![]() |
|
|
| Nieważne ,że my w tejże lokalizacji byliśmy pierwsi. Wcale nieważne ,że jej mąż/znajomy chciał się rozłożyć u wyjścia z kojca Dandego i nie miał z tym problemu. Jak pies miał wychodzić na siku ? Chyba ten Pan wiedział, bo ani Dandy ani nikt z nas, nie. To dosyć popularna teraz cecha ,że ludziska wszędzie czują się jak u siebie. Zdobywcy świata. Mieszkam w Koszalinie to Koszalin mój :) | ||
![]() |
|
|
| W końcu Świat do Nas należy a Pan Bóg powiedział przecież "... idźcie i czyńcie sobie Ziemię poddaną..". Myślę ,że miła Pani i jej mąż, wzięli to sobie zbyt dosłownie. Na tym kończę ten wątek a na koniec tylko dodam... Całe tylko szczęście ,że jej pies coś tam wygrał bo gdyby nie ... to winni byliby wszyscy dookoła, muchy ,że bzyczały, ludzie ,że w ogóle byli i denerwowali jej nadpobudliwego psa itd.itd. | ||
![]() |
|
|
| Acha i akcent na koniec. Parking miał być bezpłatny, takie info było na witrynie. No i co? I nie był. Nie było to co prawda jak "poznański haracz" (50zł) ale i 20zł a może np. na schronisko ?Na wystawę przyjechali również właściciele Aurory (córka naszego Gallahada MastineuM) no i Pani Kierownik Sekcji mastifa oddziału Gdynia Beata K. ze swoją przepiękną wychowanką (też mastiffką). Pozdrawiamy Cię Beatka. | ||
![]() |
|
|
| Bardzo miłym zaskoczeniem, była wizyta Adama na wystawie. Adam to wielki pasjonat mastiffa, właściciel najlepszego w Polsce od 2 lat psa w rasie mastiff , naszego wychowanka imć Ingo vel Negro MastineuM. Ingo 2 krotnie zdobywał tytuły Zwycięzcy Polski 2010 i 2011. W nagrodę ... sprezentowaliśmy Adamowi naszą firmową "koszulkę". | ||
![]() |
|
|
| Ciekawe tylko czy żona pozwoli mu ją nosić . Jeśli nie , to będzie musiał zakładać w ukryciu :). Co do sędziowania i wyników. Sędziował Pan Lewandowski. Po opisie Dandego i Omeny można wysnuć jasny wniosek ,że Pan sędzia dosyć dobrze wie jak mastiff wyglądać powinien. | ||
![]() |
|
|
| Omena
zeszła ze swoim pierwszym Zwycięstwem Młodzieży i oceną doskonałą.Wyszło
na to ,że powinniśmy to uczcić. Zaraz po wystawie zrobiliśmy sobie
małą sesję na pobliskim boisku a później, pojechaliśmy do Mielna. Plaża była cała zalana. |
||
![]() |
|
|
| Na morzu panował sztorm.Pospacerowaliśmy z naszym "lwem". Mielno okazało się bardzo małą mieścinką a przynajmniej samo centrum. Kilka restauracji, niezbyt wielka miejska plaża.Wszystko zadbane, czyste, odnowione. W okresie letnim można miło spędzić czas. | ||
![]() |
|
|
| Wiatr dął co sił. 5 C to była idealna temperatura dla naszego Dandego. | ||
![]() |
|
|
| Pamiątkowa
fotka przy "firmowym" dla miasteczka morsie. Fotę zrobiła
nam przechodząca para. Dziękujemy. Po fotosesji zawitaliśmy do pobliskiej kawiarenki. |
||
![]() |
|
|
| Poniżej Asia i Dandy. Bardzo fajnie rozwija się nasz lew. A to dopiero 15 miesięcy. | ||
![]() |
|
|
| Przyszła i pora na moją fotę, tyle że pech chciał ,że fala zalała mnie do kostek. | ||
![]() |
|
|
| Kawiarenka super. Czekolada na gorąco, sernik i jabłecznik z bitą śmietaną ,która dyskretnie została podrzucona na mój talerz. No i co jeszcze ? | ||
![]() |
|
|
| Oczywiście kawa. Dosyć dobra kawa. Bezpośrednio po południu w kawiarni, przyleciał sms od Anity. Obiad ? Czemu nie. Z Mielna mieliśmy 15 km do Parnowa. Zajechaliśmy po 15 tej. | ||
![]() |
|
|
| Na resztę relacji i sprawy "tajne" zapraszamy zatem do "Strefiy VIP" i płatnej części serwisu. | ||
![]() |
|
|
| Było
jeszcze wcześnie kiedy "polnymi drogami" dojechaliśmy do
Parnowa. Zaraz po wyjściu z samochodu, przywitały nas radośnie Omisia i Izolda , Divą zwana. |
||
![]() |
|
|
| Szczególnie
Omi jako najmłodsza przypadła Asi do gustu. Mała 10 miesięczna Omena
(córka naszej Bonnie) zawsze radośnie nas wita. Póki co chwilowo i już
chyba na zawsze, przymiotnik "mała" przestanie obowiązywać.
Omi waży ok.75kg a mierzy na oko ok.80cm. Jeśli tylko Anita
,zorientuje się co ma , to będzie o niej głośno. Z nowości ,niezwiązanych
z tematem to szykujemy się do zgłaszania naszych psów na Austrię -
Saltzburg (Maj 2012). Wystawiamy Dandego i Miracle. Zachęcamy innych serdecznie, wszak Austria to kraj cywilizowany a nie jakieś "demoludy". |
||
![]() |
|
|
| Anita
i Janusz zafundowali nam pyszny obiadek w swojej "baszcie". Ryż
z sosem "made by Anita, made in Parnowo" warzywa na parze i
gotowany kurczak. Błędem był nasz prezent. Przywiozłem dla Janusza
"czarnego absoluta" :). Kilka "goli" u Anity a później
na dół do ich rodziców. Czarny absolut to 50% alk. i wysokogatunkowa
wódka. To dla abstynentów info :) Niestety po raz kolejny ,musiałem
odpuścić. Rewelacyjnie przyrządzona ryba w occie przez mamę Anity,
pomogła przezwyciężyć "smutne skutki picia wódki". Co do
innych wątków i to tych mniej przyjemnych. No niestety dowiedzieliśmy
się przykrych rzeczy o "gadatliwości" naszych znajomych.
Szkoda tylko ,że byli wylewni na nasz temat :) i na tym zakończę. Po
prostu ręce mi czasem opadają a sytuacja wręcz klasyczna. Pozdrawiamy
i współczujemy , szczerze współczujemy. Zawsze to bardzo miło
dowiedzieć się za czyimś pośrednictwem co kto myśli. Tak ,że brawa
:) bo chyba nie liczyli na to ,że to do nas nie dotrze. O
naszym nowym zakupie, o naszych planach na 2012 dowiecie się jako
pierwsi ale jeszcze nie teraz. Planów mamy sporo, pomysłów jeszcze więcej, tyle że współpracować będziemy tylko z tymi ,którzy nie będą się "targować " i filozofować tylko uczyć się od nas i słuchać. Na dyskusje czasu brak. Powtarzam to w kółko ale jakość czasem nie dociera. Obserwując kraje i europejskie hodowle z którymi rywalizujemy z coraz większym powodzeniem widać tajemnice ich sukcesu. Jest dokładnie jak w mrowisku z dużym uproszczeniem. Sukces jednostki jest sukcesem i pracą wszystkich. Im bardziej zasłużeni, tym bardziej szanowani i z reguły z większymi sukcesami. Próby rywalizacji czy współpracy poprzez nieetyczne zachowania, szkalowanie, głupie ploty kończą się - wykluczeniem poza kręgi współpracy. Dlatego stoją za sobą murem, choćby się "waliło" :) Wszelkie niejasności konsultują ze sobą. Blokują określone kraje poprzez zakaz sprzedaży i importu danej krwi. Żeby kupić u nich dobrego psa z reguły trzeba mieć coś wartościowego na wymianę. Pieniądze w tym przypadku totalnie nie otwierają wszystkich drzwi. Najlepsi uczą się, współpracują i wymieniają swój dorobek tylko z najlepszymi przez co ich własna jakość jest coraz wyższa. Wielu marzy, dostać się do "kręgów współpracy". Zaszczytu dostępuje niewielu. Cała reszta ,działa w chaosie i z przypadku ,wymieniając krew za bezcen i tworząc mastifa w typie "wynalazku". Być może wielu z Was nie wie o czym piszę. W kolejnych artykułach, będą już konkrety. Będziecie zaskoczeni jakie na pierwszy rzut oka, prosta działalność hodowlana może posiadać skomplikowane mechanizmy działania. O tym później, a Ci którzy nagrzeszyli :) niech biją się w pierś. Mamy wielkie pokłady "miłości" i tolerancji dla niewiedzy i szczerych chęci ale nie dla głupoty i obłudy. Póki co , po tymże wylewnym komentarzu zabieramy się do pracy, mimo że już późna pora. |
||
|
|
||
|
|
||



Copyright MastineuM
Pozdrawiamy i gorąco zapraszamy.
Zapraszamy do publikacji własnych artykułów na temat molosów na łamach naszego
serwisu.
Gorąco zachęcamy do przesyłania fotek własnych molosów pomoże nam to uatrakcyjnić serwis i zwiększyć oglądalność.
Gorące pozdrowienia również od administratora. Prawa do artykułów i wszelkich zawartości witryny są zastrzeżone.
Jeśli chcecie państwo cokolwiek pobrać z naszych zasobów,... wyrażamy zgodę pod
warunkiem zamieszczenia naszego-zlinkowanego banerka reklamowego wszędzie tam
gdzie publikujecie nasze zdjęcia, artykuły itp.itd oraz poinformowanie nas o
tym.
Pozdrawiamy
Zespół MastineuM