Oficjalna Strona Specjalistycznej Hodowli Mastifa Angielskiego
POLAND
ZKwP 3097/M

(+48) 609 022 286

Luty/February
2010

 Witamy Was serdecznie i niezmiernie zimowo. Luty dla Nas tegoż roku okazał się bardzo pracowitym ale i ciekawym miesiącem. Generalnie wycieczkę zaliczamy do bardzo udanych. Aż trudno uwierzyć ,że w ciągu 7 dni można w tylu miejscach być tyle zobaczyć i tyle doświadczyć. Super ,że funkcjonuje na pełnych obrotach giełda komputerowa przy Balicach. Ci którzy znają temat , wiedzą po co tam jeździmy :) i z komputerami ma to "średni" związek. Pełnię szczęścia uda się osiągnąć jeśli Brendzia okaże się przy nadziei.

Ale wróćmy na chwilę jeszcze do grudnia. Otóż, niespodziankę zrobiła nam nasza Hera (Bonnie). Przyspieszyła termin rui i w okresie świątecznym zawitaliśmy u Conana. Krycie było na wysokim progrestronie (16) więc do końca nie wiadomo było czy będzie ciąża ale jesteśmy dobrej myśli, nie chcemy zapeszyć ale chyba z tego "drzewa" będzie owoc. Poniżej od lewej ten piekny dostojny rudzielec to prawie 8 letnia matka Conana, Elma, Gallahada. Jak widać w super kondycji a czas dla niej jest bardzo łaskawy.

Zima na Pomorzu była w tym roku okazała się zimą stulecia. 50cm śniegu i temperatury dochodzące do -23C. Nasze mastify były w siódmym niebie a pląsy w puchu należą do ich najbardziej wyczekiwanych zabaw.

Powyżej nasza Bonnie (Hera) a poniżej nasza Brenda. Cóż jak na ironię, na ruję Brendy przyszło nam czekać do 2 tygodnia lutego (spóźniła się o ok 14 dni) cóż.
Monitowaliśmy jej progresteron w 5-6-7 i 10 dniu. Wyniki były następujące 
0,4 / 0,8 / 2 i w 10 dniu 5. Zaplanowaliśmy zatem nasze zimowe wakacje , spakowaliśmy się i padła decyzja o wyjeździe na Słowację.

Dokładnie rok temu również byliśmy w tym samym miejscu. Tym razem wybraliśmy Arona jako partnera dla Brendy. Krycie odbyło się 3 razy więc w ciągu tygodnia musieliśmy przejechać ponad 2500km. Zatrzymaliśmy się w Krakowie i tam była nasza baza wypadowa. Kraków nadal przeżywa okres dynamicznego rozwoju infrastruktury. Polecamy nowe centrum handlowo-usługowe "BONARKA" jest naprawdę wielkie.

Wybieraliśmy spośród 5 kawalerów ,partnera dla Brendy. Arona już znaliśmy z ubiegłorocznego naszego spotkania. Poniżej od lewej imć Car od prawej Aron. Aron bił na głowę Cara pod każdym względem więc wybór był oczywisty.

Od lewej nasza Brenda a od prawej ponad 100kg Aron od Gavy (2lata /87cm). Aron to piękny monumentalny o cudownej psychice pies. Kiedy stanie na 2 łapach sięga 190 cm.

Poniżej od lewej Aron a od prawej Car.

Poniżej Car i Elton. A na prawym zdjęciu znów Aron.

Aron to naprawdę "coś " unikatowego. Wyjątkowy, potężny zdrowy pies.
Śniadania polecamy w restauracjach "Leśnie Runo". Przybywa ich w Polsce. Co prawda nie należą do najtańszych ale zawsze smacznie można tam zjeść.

Co do naszej małej 4 miesięcznej na dziś dzień Miracle (Lola) to rozwija się jak na swój wiek proporcjonalnie i można powiedzieć ,że jest naprawdę dużą sunią. Jej psychika i nastawienie , wszędobylstwo i natrętne wręcz ciekawstwo oscylują na granicy ADHD :).

Jak widać , kolorystyka maski się nie rozjaśnia a tą typową dla mastifa cechę zgubiła już nie jedna hodowla. Może zatem czas do tego powrócić.

Powyżej to bardzo ciekawe rzeźby na króre natknęliśmy się przy jednej ze stacji benzynowych na trasie na Katowice.

Standardowo odwiedziliśmy rodzinę w Mogilanach w ich nowym domku i nie obeszło się bez "millera" i kolorowych kilku drinków.

Drogi na Słowacji nie należą do łatwych. Wszędzie wąsko, bez poboczy , w sumie to nie ma nawet gdzie zaparkować. Piesi chodzą drogą , trudno się dziwić skoro nie ma dostępnego pobocza. Droga na Koszyce od strony Muszynki to prawdziwy koszmar. Ciekawostką są metody temtejszej Policji. 

Co drugie małe miasteczko
na każdym ograniczeniu 50km/h można się napatoczyć na panów w kamerami na statywie. Niestety aby tradycji stało się zadość tak jak w zeszłym roku kosztowało nas to 30 Euro tak w tym 50 Euro. Cóż.
Generalnie na takich ograniczeniach powoduje to totalnym paraliż drogowy.
Na całe szczęście na Słowacji nie ma aż tylu autek w ruchu zatem korków wielkich nie ma. Takie łapanki na 50tkach w Polsce skończyły by się totalnym zakorkowaniem nawet dróg przelotowych.
Powyżej majestatyczne ruiny zamku na Hradzie. W tym roku objeżdżaliśmy go z innej strony.

Zemplinska Siroka to właściciel jedna długa kilkulkilometrowa ulica . Do miejsca przeznaczenia jest b.łatwo trafić.

Trasę którą sobie wybraliśmy ,ze względu na totalne mrozy i zaśnieżenie bez napędu na 4 kołach trudno byłoby pokonać. Na Słowację wjeżdżaliśmy przez b.małe przejście graniczne "Muszynka".

Krew na progresteron test pobieraliśmy w zlokalizowanej nieopodal Nas klinice KRAK-WET . Poszło szybko i sprawnie tyle że stranie popularna jest to klinika. Okazało się że wykonać sam test wcale nie jest tak łatwo. Pod tym względem bardzo profesjonalnie , sprawnie, kompetentnie i szybko zostaliśmy obsłużeni przez
"CHOW-CHOW" Weterynaryjna Analityka Laboratoryjna, 31-510 Kraków ul. Brodowicza 13 (tel. 605 293 502). Gdybyście mieli kiedyś z tym problem w Krakowie to macie jak znalazł. A dodam że wcale nie łatwo było ich znaleźć.

Jako baza wypadowa posłużyło nam 3 pokojowe 70m2 mieszkanko na 2 piętrze osiedle Jugowice. Miło i przytulnie w każdym razie. Powyżej b.ciekawa ekspozycja zlokalizowana przy samej "zakopiance" kierunek na Kraków.

Ponieważ przybył nam nowy Champion który 2 lata temu opuścił naszą hodowlę to czas było go dodać do naszej kolekcji kufli okolicznościowych. Ponieważ to ręczna robota to kosztowało prawie stówę , ale warto. Na kuflu uwieczniony został imć Ingo vel Negro MastineuM.

Nie obyło się też niestety od stłuczek . No może za dużo powiedziane ale zostawiając auto pod hipermarketem zawsze należy się tego spodziewać.
Nasze autko obdarowano 2 ma rysami długości ponad 1metra. Cóż odstawiliśmy do lakierowania . Powyżej zdjęcie spod kina w Krakowie przy centrum "Zakopianka" (jesteśmy od kilku lat czołowymi klientami :)  ).
Poniżej to już niektóre z dań które było nam dane jadać w Krakowie po 
"krakowsku".

Na sam koniec informujemy o rozpoczęciu przyjmowania rezerwacji na nasze kolejne mioty.
Szczegóły jak zawsze w Regulaminie zamawiania.

Powrót na stronę główną




Copyright MastineuM
Pozdrawiamy i gorąco zapraszamy.
Zapraszamy do publikacji własnych artykułów na temat molosów na łamach naszego serwisu.
Gorąco zachęcamy do przesyłania fotek własnych molosów pomoże nam to uatrakcyjnić serwis i zwiększyć oglądalność.
Gorące pozdrowienia również od administratora. Prawa do artykułów i wszelkich zawartości witryny są zastrzeżone.
Jeśli chcecie państwo cokolwiek pobrać z naszych zasobów,... wyrażamy zgodę pod warunkiem zamieszczenia naszego-zlinkowanego banerka reklamowego wszędzie tam gdzie publikujecie nasze zdjęcia, artykuły itp.itd oraz poinformowanie nas o tym.
Pozdrawiamy
Zespół MastineuM